„Two beers or not two beers?” o to jest pytanie

Siedząc przed telewizorem lub laptopem często chodzi mi po głowie parafraza: „Two beers or not two beers?” (Skoczyć po dwa piwka czy nie skoczyć?:) Czy jest ktoś z Was osobników płci męskiej (jak i często płci pięknej), któremu w weekendy, a i czasem w dni powszednie to pytanie nie mąci myśli w głowie?

Otóż wspaniały złoty napój zwany piwem, dostępny od kilku lat pod wieloma markami i w różnych gatunkach, cieszy się bardzo dużą popularnością. Co więcej stał się też modnym trunkiem. Lubimy go popijać, w zależności od upodobań, po obiadku, przed obiadkiem, na grillu, po pracy, z okazji rozpoczęcia weekendu, w trakcie weekendu, w knajpie, na świeżym powietrzu, w towarzystwie, samemu itp. itd. Okazji jest wiele i nikt krzywo na nas nie popatrzy jak sobie łykniemy na ogródku samemu jednego lub dwa browarki.

Piwo zwane przez wielu również ambrozją to przecież często nasze życiowe paliwo, które dostarczane w weekendy napędza nasze żywoty w sferze rozrywki i ogólnie pojętego relaksu. Wszyscy je lubimy i ciężko byłoby nam się bez niego obejść ale niestety mam złą wiadomość. PIWO TUCZY ! PO PIWIE ROŚNIE BRZUCH ! Tak, wiem, że zależy co się je, jak się je i pije, że trzeba z umiarem, że 2-3 na tydzień to żadna ilość, a jak się trochę poruszamy to zbijemy kalorie itp. Niestety, ale nie wiele to daje. Musielibyśmy przebiegać dziesiątki kilometrów tygodniowo lub przejeżdżać na rowerze setki kilometrów, ewentualnie być jednym z tych szczęściarzy z przemianą materii co je i pije jak Zagłoba, a brzuch ma jak Pan Wołodyjowski. Jednak prawda jest prosta i bolesna. Jeśli chcesz zrzucić parę kilo, a w niedalekiej przyszłości wyglądać niczym Ronaldo u szczytu kariery, to musisz zakręcić kran z tym przepysznym, schłodzonym, złocistym i relaksującym trunkiem. Nagrodą jest to, że już po miesiącu lub dwóch zauważysz różnicę w pasie. Twoja druga połówka zacznie Cię komplementować, koledzy z pracy patrzeć z zazdrością, a szwagrowie podpytywać się co jest grane.

Najlepsze je to, że odstawiając piwko nie musisz się katować żadnymi dietami, można jeść w granicach rozsądku co się chce. Jedynie co trzeba robić to trochę się poruszać raz na jakiś czas. Wydaje się to proste, ale wiem, że złocisty trunek nie pozwoli się tak łatwo odtrącić. Wręcz wielu wyda się to niemożliwe, ale czy ktoś 100 lat temu podejrzewał, że człowiek będzie spacerował po księżycu? Także drodzy Panowie i również Panie, w następnym odcinku przekaże Wam trochę informacji o tym jak przetrwać te ciężkie chwile i wytrwać w postanowieniu, aby cieszyć się wakacyjną sylwetką i znowu czuć na sobie dwuznaczne spojrzenia płci przeciwnej.

 

mirdgardhaus-845306_1280

One thought on “„Two beers or not two beers?” o to jest pytanie

Comments are closed.